|
Blog > Komentarze do wpisu
/251/ 2012 FilmMówią, że ten film jest bee. Pozwolę sobie zacytować fragmenty: „Największym atutem owej produkcji jest to, że jeszcze nikt nie nazwał jej kinem awangardowym, a skrajnie niewielu pokusiło się o określenie go ambitnym. Amerykańscy spece od reklamy nie ukrywają, że ów niskobudżetowy film po prostu ma za zadanie zarobić. (…)Co raz częściej obecny temat końca świata, kalendarza Majów itd. pozwolił autorowi stworzyć kolejny koszmarek wielkiego ekranu, w którym nie ratuje ogólnego odczucia ani gra aktorów ani efekty. (…)jeśli ktoś jednak przepada za czerpaniem walorów estetycznych, a nawet pokusić się może o refleksje po projekcji, nie mówiąc już o uczuciu głębszego śladu w jego psychice po przyswojeniu obrazów, niech usiądzie w kapciach z herbatą przed TV i skorzysta z powtórek kultowych obrazów obejrzanych już po „n” razy tudzież jeśli potrzeba mu mocnych emocji niech przypomni sobie „Czas Apokalipsy” – na pewno będzie to wieczór mniej stracony niż ten poświęcony wyczynowi Emmerich’a. A zakładając, że nasz koniec jest rychły nie traćmy czasu”. A ja wbrew tej opinii jakże negatywnej czekam na ten film, bo za takimi zagładami przepadam. I niech sobie będą niedoróbki, błędy a ja i tak pójdę na niego do kina.
czwartek, 12 listopada 2009, nemst
Tagi:
film
|
zobacz księgę | dopisz do księgi Jesteśmy razem STATYSTYKI 2.0 Stat24 |