NEW NEMST r.81

Bezczelność życia....... Czyli Ślady na piasku II
Kategorie: Wszystkie | Codzienności | Ekspres | Foto | Gay love - videos | Komentator | Laryngolog | Odnalezieni | Politycznie | Poruszenia myśli | Przy kawie | Relacje z podróży niebanalnych | Społecznośći | X. Co ślina na język... | X. Kawowo herbaciane | X. W miłości szponach
RSS
poniedziałek, 08 lutego 2010
/296/ Nemst rozmawia

Rozmawiałem wczoraj z takim jednym. Wypiliśmy coś niecoś. Przy końcu rozmowy zaczęły mi się oczy kleić. Intrygujący jest jednak on. Powiedział, że ma dziewczynę, że ją kocha, a ona kocha jego, że chcą być ze sobą. I chwilę później dodał, że chciałby być gejem. Mówił dalej, że sam się nie rozumie i nie jest w stanie się określić. Wspomniałem o dwukierunkowości, ale powiedział, że to nie to, że nie mógłby spać z facetem. Po prostu chciałby być gejem. Takiego przypadku na swej drodze jeszcze nie spotkałem. Może bym dodatkowo skończył psychologię, zawsze mógłbym więcej coś powiedzieć w takich przypadkach. Dla spokoju waszych serc i umysłów dodam, że nie było to żadne spotkanie typu randka, czy coś takiego. To była tylko rozmowa. Trochę przypadkowa, ale jednak rozmowa.

Tagi: Nemst zycie dialogi
09:26, nemst , Przy kawie
Link Komentarze (4) »
piątek, 05 lutego 2010
/295/ Krótko i rzeczowo

Władzę przejąłem znowu. Może i nie na długo, ale jednak.

Zima mogłaby już dobiec końca.

Wytarzałem się w śniegu niedawno. Była kapitalnie.

Nadal ćwiczę i chudnę – cóż za wytrwałość.

Poczułem się osamotniony. Wszyscy gdzieś wyjeżdżają.

Brak weny na układanie wszystkiego w długie zdania, stąd krótkie rzeczowe wypowiedzi.

Tagi: rodzina praca postanowienia pogoda przyjaźń życie
10:09, nemst , Codzienności
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 01 lutego 2010
/294/ Patrze znowu ja...

Pan Pracujący odzywa się nadzwyczaj często i na gg, i przez sms, i przez Tel. Jako typ bardziej ode mnie doświadczony w zagadnieniach siłowni dziś doradzał mi jak te moje kolejne kilogramy zrzucać, by efekt był stały, nie chwilowy. A samo zrzucanie idzie mi dość ładnie. Bliska osoba z rodziny stwierdziła wczoraj, że mi dupa spadła hehe. (Nie ma to jak wypowiedź bez skrępowania w kręgu rodzinnym). Fakt – sam zauważyłem. Dziurek w pasku więcej nie mam, ścisnąć bardziej się nie mogę. Dlatego też spodnie mi opadają. Heh. Ja zaś czuję się lekki, po zakładzie pracy biegam uskrzydlony. I oby tak dalej. Jednakże na odśnieżanie parkingu przed domem ochota mi odeszła, gdy zobaczyłem, że znowu pada śnieg. Trudno, będę brnął po zaspach.

A Agad9 dziękuję za maila. :)

Tagi: rodzina życie pogoda praca Pan Pracujący postanowienia
20:28, nemst , Codzienności
Link Komentarze (1) »
sobota, 30 stycznia 2010
/293/ Teraz patrzyłem ja...

Tym razem to ja patrzałem w jego oczy. A wspominam o tym, bo trzeba by było zdać relację z randki (hehe). Był punktualnie, ja zresztą też. Okazało się, że mamy podobne pasje i zainteresowania, choć pracujemy w zupełnie rożnych branżach. Pan Pracujący okazał się być typem, że tak powiem byczka. Siłownia, basen i takie tam. W dodatku łysol – heh. Nowe doświadczenie. To wygląd. Z gadki także sympatyczny, logicznie myślący, obcykany w historii. Rozmowa się toczyła, tematów nie zabrakło.

Prawdę mówiąc to trochę się stresowałem. Ale było chyba warto.

Tagi: randki papieros życie
15:57, nemst , Codzienności
Link Komentarze (3) »
piątek, 29 stycznia 2010
/292/ A ta znów patrzeć nie chciała...

Choinka już dłużej nie mogła patrzeć w moje oczy w związku z tym została wyemigrowana. Jemioła, której pozwoliłem wisieć już od trzech lat także pożegnała się z moim przybytkiem. Zniknęła więc ta, pod którą łączyły się moje usta z ………. Zacierają się ślady. Ja zaś już drugi dzień mam zupełnie lajtowy jeśli chodzi o pracę.  Wczoraj tak namieszałem, że wyszedłem wcześniej, dziś wcześniej zacząłem i znów wcześniej skończyłem. A gdy zacząłem zastanawiać się o co mi chodziło, gdy tak kombinowałem, to odpowiedzi znaleźć nie umiałem. Zrzuciłem to na gorączkę. Lepsze takie wytłumaczenie niż inne.

Tim zaprosił mnie do siebie. Będę miał okazję zobaczyć jak chłopak mieszka. Georg się nie odzywa, a jeśli chodzi o Słodziaka, to ja czasem dłużej milczę. I wbrew temu co mogło by się wydawać, z żadnym z nich nie połączy mnie nic więcej. Nie ma to jak lodowisko wokół serca. Popołudnie zaś spędziłem na rozmowie z Takim Jednym. No sympatycznie było, ale to rozmowa wirtualna. I taką ta znajomość też pewnie pozostanie. Czyżbym jak był wybredny? Zapomniałem – muszę jeszcze koszule uprasować, bo się umówiłem na jutro z Panem Pracującym.

Nadmienię także, że po fantazyjnym rachunku za telewizję N, który zapłaciłem, bo mi się nie chciało tego wyjaśniać, kilka dni temu dostałem nowy. Tym razem do zapłaty naliczono mi zero złotych. No to, to ja rozumiem. Tak zawsze może być.

Tagi: randki Tim praca pieniądze Georg Słodziak
17:46, nemst , Codzienności
Link Komentarze (3) »
środa, 27 stycznia 2010
/291/ Ona spojrzała w me oczy...

Znowu zaczynam zwalniać. Jakoś tak lekko zatrzymywać się. Oczywiście wcale sił mi nie zabrakło. Ja się tylko zapytuję o sens dalszego wędrowania. Jakoś nie mogę go dostrzec. Mam wybuchy złości, a innym znów razem jestem tak nieprzytomny, że wszystko, co dzieje się wokół mnie wisi mi totalnie. Ci, którzy w jakiś sposób stali się mi bliscy borykają się z chorobami. Zaliczają szpitale, przeprowadzają badania. Fakt – zwykłe choroby, sprawy ciśnienia, podejrzenia raka. Zwykłe a takie niezwyczajne. U innych znajomych pojawia się zagrożenie życia bo nowotwór się za bardzo rozwinął. Znowu. A większość nadal oczekuje, że na mojej twarzy będzie promieniował uśmiech, że to ja będę niósł pocieszenie. Widać takie moje zadanie, bo złego licho nie bierze, i muszę patrzeć na to i razem z nimi przeżywać.

Poza tym, zima nie odpuszcza. Na szczęście samochód działa bezawaryjnie. Nawet w te największe mrozy, choć chodził jak czołg, to jednak jechał do przodu. Dzięki temu właśnie wczoraj miałem okazję wyrwać się choć trochę z domu i nieco znajomych odwiedzić. Wpadłem też do swojej siostry kochanej. Okazja była wspaniała by obgadać całą rodzinkę i nie tylko. Hehe. Oberwało się też naszym szefom, jacy to oni są podli. Choć prawdę mówiąc mój zwierzchnik nie jest aż taki zły. Zadała też pytanie czy odzywa się …………. Powiedziałem, że nie i temat się zakończył. Już nie wnikała nie roztrząsała. Ona dobrze wszystko wie, mądra dziewczyna. Nic jej nie muszę mówić, a ona i tak wie.

Tagi: przyjaźń siostra życie praca pogoda
11:28, nemst , Przy kawie
Link Komentarze (2) »
niedziela, 24 stycznia 2010
/290/ Spójrz w moje oczy...

Mam wewnętrzną siłę, mam wewnętrzną radość, a jednak demony wciąż wracają. Stosuję środki zapobiegawcze, a jednak nie mogę sprawić by zamilkły do końca. Dziś rano znowu dostałem sms, że jestem kochany. I co z tego? pytam się. Skoro ja temu człowiekowi nie mogę tego powiedzieć. Jak to jest przedziwnie, że kiedy ktoś mnie kocha to ja nie kocham, a kiedy ja bym chciał pokochać to wtedy nie mam szans. Innym razem ktoś chce mnie zaciągnąć do łóżka. Ale czy ja jestem chwilową zabawką, żebym miał się na to zgodzić? Nie jestem, więc i oni nie mają szans u mnie. Coraz częściej pojawia się w mym umyśle pomysł by pozostać samemu, nie angażować się, nie tracić sił na kochanie. W sumie to właśnie tego się spodziewałem po tym, co się wydarzyło – moje serce otoczyło się bryłką lodu i jest mi nawet z tym dobrze. Mam czas. Wczoraj na ten przykład udałem się na sympatyczną kolację. Fakt poznałem tam człowieka ciekawego, który można powiedzieć wpadł mi w oko. Ale co z tego, jeśli nasze relacje zaistniały na zasadzie zwierzchnik, podwładny. Hehe. Dobrze, że to ja tym zwierzchnikiem byłem. Lecz nie mogę przekroczyć pewnego progu, pewnej granicy.

Kilka dni temu miałem niespodziewanych gości. Jakaż radość moja była, gdy ujrzałem ich w progu moich drzwi. Nie ma jak starzy przyjaciele, z którymi tyle fajnych rzeczy kiedyś robiłem, podróżowałem, tarzałem się w śniegu, robiliśmy sobie dyskotekę o 24.00 gdzieś w jakimś lasku w pobliżu mojego miasteczka. Nie miałem dla nich czasu zbyt wiele, bo byłem zapatrzony.

W pracy mam sukcesy. Szefostwo regionalne jest zadowolone i patrzy przychylnym okiem. Ja sam też jestem zadowolony. Znowu staję się ulubieńcem. I tak właśnie niech będzie.

Spójrz w moje oczy, zobaczysz blask.

Tagi: myśl przyjaźń demony praca
10:42, nemst , Przy kawie
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 18 stycznia 2010
/289/ Synowa czy zięć

Teoretycznie powinienem być zmęczony nawałem pracy. A tu zaskoczenie bo jest wręcz przeciwnie. Już nie pamiętam kiedy miałem tyle sił witalnych i chęci do życia. Zwyczajnie chce mi się. A wręcz jakiegoś powera mam. To jest oczywiście powód do zadowolenia. A jakże. Podejrzewam jaka jest tego przyczyna – to pewnie te nowe ćwiczenia dodają mi tyle sił i budzą z marazmu zimowego. Zapomniałem dodać, że na wadze straciłem.

Tymczasem M. zakochał się. Gdy widzę jego opisy na gg, to mi się trochę niedobrze robi, no ale się zakochał. Nawet nie zważa na moje zdrowo rozsądkowe wołanie. Jak zwykle chłopak żyje marzeniami. I zdaje się, że dalej szaleje za piosenkami pani Andrzejewicz. Hehe.

Niedawno wspomniałem o takim jednym, co mówi mi, że mnie kocha. Wczoraj rozmawiałem z nim przez telefon i skończyło się na tym, że postanowił przestać się odzywać. Widać moje pytanie: „czy nie możemy zostać przyjaciółmi?” – dobiło go. Ale co ja mam na to poradzić. Tym bardziej, że dziś z Georgiem się umówiłem. :). Ten typ dużo bardziej mi odpowiada, nawet jeśli będziemy tylko przyjaciółmi. Zresztą, czy ja muszę być z kimś związany. Obecnie jest dobrze. Mam czas na wszystko i dla wielu. Tylko mama ostatnio zapytała, kiedy w końcu przedstawię jej synową, bo wreszcie chciałaby ją poznać. O zięcia powinna raczej zapytać – heh.

Tagi: Kocham życie Georg M przyjaźń
14:19, nemst , Przy kawie
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 37
następne
| < Luty 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Ostatnie notki
  • /296/ Nemst rozmawia
  • /295/ Krótko i rzeczowo
  • /294/ Patrze znowu ja...
  • /293/ Teraz patrzyłem ja...
  • /292/ A ta znów patrzeć nie ...
  • /291/ Ona spojrzała w me ...
  • /290/ Spójrz w moje oczy...
  • /289/ Synowa czy zięć
  • /288/ NEMST śni o...
  • /287/ Po 500 dniach
Zakładki:
Podstrony
1. O mnie
2. Kontakt
3. Taki był blog
Blog - Źródło szablonu
Irytek
Blogi - codzienne
Agad9
Atusiak
Bandyta Arrdox
Box700
Deg ® hugain
EAR
Green Gay Blog
Homoviator
Inny25 Reaktywacja
Jaseth
Louis
Mike Harring
MozePisarz
Nemek
Pamiętnik
Pjotruś pan
Przyzwoity
Q1984
Quba
Restless-Lunatic
Runaway
Sansenoi
Szafireczka
Tulipan
Wicher126
Zaczarowany ogród
Blogi - czasem
Amelia
Bastiano-Diego
Kammel
Marcolodz
Matrin
Oswajanie
Prawiebrunet
Sniff
Sztuka bycia Gejem
TeeRikS
Blogi - szabloniści
Irytek
Noa
Blogi - zatrzymane
ARTmen
Blog Chrisa
Czternasty
Inny25
Negrey
On-i-on.blog
Oto był eaR
Blogi fotograficzne
Bzdurnik lubelski
TOCOOBOK
Warszawa78
B l o g i   g e j ó w
Tagi
  • Bandyta
  • blogi
  • demony
  • dialogi
  • film
  • gay
  • Georg
  • Kocham
  • kot
  • M
  • miłość
  • myśl
  • Nemst
  • Pan Pracujący
  • papieros
  • Pearly
  • pieniądze
  • Pirat
  • pogoda
  • postanowienia
  • praca
  • przyjaźń
  • randki
  • rodzina
  • sen
  • siostra
  • Słodziak
  • szablony
  • tagi
  • Tim
  • związek
  • zycie
  • życie
  • życzenia

Upamiętnij się

Guestbook
Licznik odwiedzin



Goście on-line


zobacz księgę | dopisz do księgi


Jesteśmy razem



Mapy



STATYSTYKI 2.0


Stat24



Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Zapisz się na newsletter! Liczba zapisanych: 1
zamów newsletter
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog